Czy podoba Wam się, jak są wydane książki o Kłamcy? Czy postaci z okładek urzekają? Czy może należycie do osób, które zirytowały się na widok trzeciego tomu? Która okładka jest Waszą ulubioną? Czy poprawilibyście coś w wydawaniu Kłamcy?
A oprawa wizualna?
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Przyznam, że okładka trzeciego tomu na początek mi się nie spodobała, ale gdy już skończyłam książkę, zmieniłam zdanie :) Pasuje doskonale.
Mi już od samego początku najbardziej podobała się trzecia okładka serii. Loki na niej wygląda naprawdę nieźle. W pozostałych odczuwam jakiś dziwny niedostatek.
Moim faworytem także jest trzecia - bo Loki jest rudy! I ma brodę! Czyli dwie cechy, które bardzo lubię. Do tego jest jakiś zawadiacki, karta i koniczyna dodają uroku.
Jedynka też słodka - długi płaszcz, młot Thora, długie włosy... - pokazuje, czego można się spodziewać, w dodatku z bardzo przystojnym Lokim.
Najmniej w moim typie jest dwójka, Loki jakoś nie pasuje mi do papierosów... za to pali moje ulubione, z czasów, kiedy jeszcze paliłam (a było to dawno i nieprawda) - za co plus :)
Moją ulubioną jest z kolei jedynka - taki Loki jest najbliższy moim własnym wyobrażeniom.
Trójka z kolei jest bardzo ciekawa, oddaje w pewien szczególny sposób jego charakterystyczne cechy.
Dwójce w zasadzie nie mam również nic do zarzucenia, jednak jakoś mi ona niknie mimo wszystko wśród dwóch pozostałych, najmniej przykuwa moją uwagę.
tess:
"Do tego jest jakiś zawadiacki, karta i koniczyna dodają uroku."
Bo to właśnie prawdziwy Loki jest. Zawadiaka z poczuciem humoru :)
Ale to chyba na inny wątek? ;p
A ja odmiennie, druga okładka zdecydowanie jest najlepsza:) Humorystyczny akcent (I <3 Norway), Loki jakis taki bardziej ludzki (pierwsza okładka zraziła mnie czarnymi oczami i długimi pazurzyskami), papierosy...nie przypominam sobie żeby była jakaś wzmianka, że Loki pali, ale może przeoczyłem...zresztą..mi z kolei do niego pasują. No i kłamczuch przewieszony przez ramie, lenonki w kieszeni...świetna okładka moim zdaniem:)
Najbardziej lubię okładkę 3ciej części za zbijający z nóg uśmiech Lokiego oznaczający nic innego jak kłopoty. I ognisty kolor włosów. Na ilustracjach pierwszych części brakowało pokazania charyzmy czy żywiołowej inteligencji. Loki jest na nich statyczny, spokojny, zadumany choć zwykle jego mózg pracuje na wysokich obrotach, a sam bohater znany jest przecież z pomysłowości (mocnego naginania zasad) i towarzyszącego mu uśmieszku. Początkowo przypuszczałam,że Loki ma zakryte usta, ponieważ mógłby mieć tam blizny po ich zaszyciu, których autor (ilustrator) wolał nie pokazać. Ale na szczęście okazało się, że to tylko moje widzimisię.
Dodatkowo w 2giej części strasznie nienaturalne wydaje mi się ułożenie powiewających włosów Lokiego,w moim odczuciu sztywne jak po wizycie betoniarki. Brakowało mi także brody. Za to ubiór i Kłamczuch przypadły mi do gustu.
W pierwszej zauroczyły mnie pióra i mjollnir,runy na skórzanej kurtce, jednak ta ręka przy twarzy wciąż mnie drażni.
Pióra pióra, na dwójce jest cała aureola;p Nienaturalny brak zarostu i włosy, a czarne oczy na pierwszej części? I ciemny zarost? Mjollnir jest także w na okładce 2. Swoja drogą, Loki bez zarostu bardziej mi pasuje niż nieszczesne oczy w 1 i ruda broda włóczęgi z 3. Swoją drogą planowałem zrobić zdjęcie a'la okładka dwójki, ale widząc podobne zdjęcie w fanartach zaczynam sie nad tym zastanawiac;p
Od przybytku głowa nie boli :P
A jeśli chodzi o znamiona włóczęgostwa z okładki części trzeciej, mnie tam najbardziej nie pasuje podarte odzienie :)
W ogóle, 3cia okładka jest najmniej udana;p
Mnie się najbardziej podoba pierwsza, druga tak średnio, a trzecia w ogóle mi się nie podoba
Mnie najbardziej do gustu przypadła pierwsza okładka i choć pozostałe dwie są dobre, to chyba nic nie zmieni mojego zdania, gdyż... to właśnie przez tę okładkę zwróciłam uwagę na książkę.
Stare porzekadło głosi, że po obwolucie tomiszcza się nie ocenia... Ja jednak dałam się przekonać długowłosemu blondynowi z młotem tora na łańcuszku i piórkiem spadającym na dłoń. Było to chyba tydzień po premierze "Kłamcy".
Nabyłam... i się nie zawiodłam.
Uch, ktos powinien solidny opierdziel dostac chyba....
http://fantastyka.wm.pl/wp-content/uploads/2010/01/okl-Ofensywa-szulerow...
http://www.reviewstl.com/wp-content/uploads/2009/06/inglourious_basterds...
;/ Tak ostatnio to zauwazylem....
Jeśli już, to ja, bo to był mój pomysł. ;-) Dosyć klasyczny trik, uzasadniony fabularnie (trzy postaci na okładce) i z pewnością nie robiący szkody producentowi, bo nie ma zbeletryzowanych Bękartów, prawda? Z resztą na książce miała być jeszcze opaska zachęcająca do obejrzenia filmu Tarantino w ramach współpracy z dystrybutorem. To ostatnie niestety nie wyszło.
Przyznam sie, ze do glowy przyszlo mi jedynie: "Grafik poszedł na łatwizne" ;) No cóż, zarzuty oddalam. Sam fakt powielenia pomyslu...hm, chyba nie mi to oceniać.
;)
W sumie kompozycja z "Ofensywy..." podoba mi się bardziej niż z "Bękartów..." ;) Może dlatego, że z kobieta wygląda jakoś... wdzięczniej? :)
Ach muszę coś niecoś od siebie pododawać tutaj, skoro się zalogowałam xD.
Cóż. Moimi ulubionymi okładami są oczywiście okładki z 1 i 2 części. Trzecia mi się w ogóle nie podoba. Rudy Loki.... Irlandczyk....no ja wiem, że nawiązuje do fabuły, ale jednak to nie to! Jako miłośniczka Skandynawii, protestuję xD. Loki powinien mieć piękne długie blond włosy, niebieskie oczy, które mają w sobie błysk zawadiacki i zarazem tajemniczy. Bródkę może mieć. Tylko błagam nie rudy :P
"Loki powinien mieć piękne długie blond włosy, niebieskie oczy..."
Jakbym czytała opis Słowian...
A ja Skandynawów.
Wiecie w sumie Loki potrafi zmieniać kształty więc może wyglądać jak tylko chce ;)
Z niecierpliwością czekam na okładkę "Kill'em all". Trochę szkoda, że będzie to prawdopodobnie ostatni oficjalny "portret" Lokiego...
ciezko mi sie wypowiadac w tym temacie, bo czytalem jak na razie tylko pierwszy tom "klamcy", ale kupilem go wlasnie dlatego ze oczarowala mnie okladka z gosciem w kurtce z runami, z fajna giwera, i przeda wszystkim z mlotem thora na lancuszku;) i choc spodziewalem sie czegos zupelnie innego ksiazkami sie calkiem spodobala i na pewno w najblizszym czasie przeczytam kolejne czesci.



