Która postać z cyklu Kłamca jest najciekawsza, którą polubiliście najbardziej, która denerwuje, a która wywołuje uśmiech na twarzy?
Ulubiona postać
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Oczywiście Loki wymiata najbardziej :) A tak poza tym to lubię Bachusa - mamy wspólne zainteresowania... ;)
Oczywiście sam Loki - jak mogłoby być inaczej ;) no i Archanioł Michał. Obaj "Panowie" charakteryzują się swoją "wyrazistością" w książce. Bachus też jest niczego sobie.
Jest jeszcze jedna postać, która ze względu na swoją tępotę umysłową, bardzo przypadła mi do gustu, niejaki Negerblack, czyli syn Zeusa obecnie przebywający na ziemi. Czytając fragmenty z nim, dosłownie ryczałem ze śmiechu :D
Nie wyróżnię się, jak napiszę, że Loki? Wredny, cyniczny, z ciętym językiem, a przy tym bardzo uroczy... ^^ I potrafi być czuły - np. dla Sygin czy Kłamczucha.
A drugie miejsce zajmuje u mnie sam Kłamczuch. Świetna postać :)
Archanioł Gabriel ma też świetne akcje na swoim koncie - szczególnie na imprezie w Monte Carlo.
Bachus i Eros jakoś mniej mi przypadli do gustu, za to bardzo polubiłam Światowida.
Nie będę oryginalna. Moje podium przedstawia się następująco:
1. Loki
2. Michał
3. Światowid (z sentymentu)
Światowid wzbudził we mnie naprawdę pozytywne wrażenie. Szkoda mi go było i cały czas miałem nadzieję, że opowiadanie jednak inaczej się skończy.
Nie licząc Lokiego, zdecydowanie Bachus, pocieszny z niego człowiek. No i milczący Kłamczuch, o którym nikt nie wspomniał ;)
1. Michał i Gabriel
2. Loki
3. Eros
Gabriel... dla mnie jest tu makabryczny, a w zasadzie tragikomiczny. Owszem, wzbudza sympatię, ale również politowanie :P Tak słodka z niego dupa wołowa ;)
Jak dla mnie jest fajny ;p
Kwestia gustu :) Zresztą nie powiedziałam wcale, że jest nie-fajny ;) Jest przedstawiony jako bardzo fajna dupa wołowa :P Temu zaprzeczyć nie można, prawda? ;)
Chyba nie wnosisz tego po np rozdziale w Monte Carlo z Gabrielem i Lokim-Merry Ann w rolach głównych?! :D Taki troche...Aniol do bicia..:)
"Chyba nie wnosisz tego po np rozdziale w Monte Carlo z Gabrielem i Lokim-Merry Ann w rolach głównych?!"
Ależ absolutnie! Jakże bym śmiała :P :D
:D Swoją droga, rozdział masterpiece:D "Gdyby nie ten wasz słynny anielski defekt, kazałbym Ci sie pieprzyć." :D
Mój ulubiony cytat ze wszystkich Kłamców :D
No jest z niego dupa wołowa, ale słodka ;P
ofk, tak jka to bylo zamierzone przez autora najgrnialniejszy jest loki i chyba każdy podzieli to zdanie, le zaraz za nim w moim ranku jest Światowid, Eros i Bachus. oni są czysta kwintesencją tej książki. Zapomniałabym o podglądaczu Kłamczuchu.

